Książka na wakacyjny wyjazd – jaką spakować do walizki?

Bez względu na to, czy na urlop wybieramy się jako pasażerowie pociągu, samochodu czy samolotu, warto mieć ze sobą książkę, dzięki której dotarcie do celu zajmie tylko chwilę. Powinna być to lektura wyróżniająca się wartką akcją, bohaterami z krwi i kości oraz sporą dozą humorystycznych dialogów. Wszystko po to, by zapewnić sobie dobry nastrój w trakcie podróży i móc się zrelaksować. Jaka pozycja posiada wszystkie te cechy i dlaczego na pewno będzie to książka Pauliny Świst?

Intrygujący tytuł receptą na sukces powieści?

Paulina Świst to mistrzyni nietuzinkowych tytułów. Wystarczy wymienić “Chechło” oraz “Paprocany”. Mieszkaniec Polski, który niezbyt wiele miał do czynienia z okolicami Śląska i po raz pierwszy słyszy te nazwy, od razu zadaje sobie pytania: “co to oznacza, o co tutaj chodzi?”. Dzięki takiemu zabiegowi od razu nastawiamy się do książki w określony sposób. Widzimy ją jako coś wyjątkowego, oryginalnego, kryjącego w sobie tajemnicę. W przypadku literatury omawianej autorki rzeczywiście tak jest. Na pewno znajdą się czytelnicy, którzy z tą tezą stanowczo się nie zgodzą i sprowadzą twórczość Świst jedynie do scen namiętnego, a nawet ostrego seksu dziejących się na tle intrygi kryminalnej. Tak naprawdę jednak misz-masz serwowany odbiorcy przez pisarkę jest rzeczywiście nietuzinkowy. Mało który autor ma taką łatwość kreowania bohaterów “z pazurem”, przekonujących do siebie mocnym charakterem, naszkicowanych grubą linią i dzięki temu budzących ogromną sympatię. Z takimi postaciami miło jest spędzić nie tylko czas w aucie czy autobusie. Chętnie zabiera się ich również na plażę albo na hamak przed domem, który stanowi odskocznię od codziennych obowiązków i pozwala na odpoczynek. Lekkość i szaleństwo – tego prozie Pauliny Świst nie można odmówić.

Kryminał i romans zarazem – czy tylko kobiety lubią takie książki?

Odpowiedź na zadane powyżej pytanie musi być przecząca. Mężczyźni też chętnie sięgają po twórczość takich pisarek jak Paulina Świst, nawet jeżeli oficjalnie się do tego nie przyznają. Współczesny czytelnik, bez względu na płeć, nie zawsze oczekuje od literatury, że będzie ona “wysokich lotów”. Rozrywka podana w przystępnej formie, ekscytacja, zagadka i erotyzm – takie są potrzeby szerokiego grona odbiorców. Nie ma w tym nic złego, że lubimy czytać książki, których ideą jest tak zwany fun. Na wszystko jest pora, a wakacje to zdecydowanie ten moment, kiedy można zrezygnować z bycia poważnym i przeczytać taką powieść jak “Chechło” Pauliny Świst.